Sól podkreśla smak potraw, ale jej nadmiar w codziennym jadłospisie nie służy zdrowiu. Wiele osób spożywa ją nie tylko podczas domowego gotowania, lecz także w pieczywie, wędlinach i gotowych produktach. Ograniczanie soli nie musi oznaczać rezygnacji z aromatycznych posiłków.
Najprościej zacząć od stopniowego zmniejszania ilości soli dodawanej do zup, sosów, ziemniaków i dań jednogarnkowych. Kubki smakowe z czasem przyzwyczajają się do mniej słonego jedzenia. Zamiast dosalać potrawę automatycznie, warto najpierw jej spróbować. Pomocne jest także odstawienie solniczki ze stołu, aby nie sięgać po nią z przyzwyczajenia.
Smak można wzbogacić czosnkiem, cebulą, natką pietruszki, koperkiem, majerankiem, tymiankiem czy wędzoną papryką. Sok z cytryny, odrobina octu lub świeże zioła dodane pod koniec gotowania sprawiają, że danie staje się bardziej wyraziste. Warzywa pieczone zamiast gotowanych zyskują intensywniejszy aromat dzięki naturalnemu karmelizowaniu. Warto wybierać mieszanki przypraw bez dodatku soli i sprawdzać skład gotowych bulionów.
Duża część soli w diecie pochodzi z produktów przetworzonych, dlatego znaczenie ma również sposób robienia zakupów. Warto porównywać zawartość soli na etykietach pieczywa, serów, konserw, sosów i przekąsek. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dorosłym spożywanie mniej niż 5 gramów soli dziennie, łącznie ze wszystkich źródeł. Osoby, którym lekarz zalecił szczególne ograniczenie sodu, powinny stosować się do indywidualnych wskazówek.